Tworzysz firmę tylko po to, by zarabiać pieniądze ?
Uważaj, takie podejście często prowadzi do porażki !
Jak wpaść w kierat dóbr materialnych ?
Większość przedsiębiorców na początku swojej biznesowej drogi wpada w kierat dóbr materialnych.
Pozwól, że na przykładzie wyjaśnię Ci o co chodzi.
Pierwszy rok prowadzenia firmy
Naszym bohaterem będzie przedsiębiorca, który zakłada warsztat mechaniczny. Ma kilkuletnie doświadczenie pracy w serwisie samochodowym. Jest ambitny, chce mu się pracować, a dodatkowo ma kontakt z potencjalnymi klientami.
Na obrzeżach miasta wynajmuje garaż. Udaje mu się pozyskać dotację, za która kupuje podnośnik i wszystkie niezbędne narzędzia.
Startuje.
Dzwoni do pierwszych klientów, którzy chętnie korzystają z jego usług.
Jego klienci mają to samo co w firmowym serwisie tylko taniej.
Biznes się kręci.
Dzięki poleceniom nasz przedsiębiorca szybko zapełnia swój kalendarz.
Jego zarobki bardzo szybko rosną.
Dzięki temu wraz z rodziną podejmuje decyzję o przeprowadzce do większego mieszkania, które w dużej mierze kupuje za kredyt. Zarówno on, jak i jego rodzina z tygodnia na tydzień zaczynają więcej wydawać.
Przychodzi koniec roku.
Nasz przedsiębiorca decyduje się na wzięcie SUVa w leasingu.
Robi to, żeby zmniejszyć podatek w pierwszym roku i kolejnych latach, kiedy będzie spłacał raty.
Drugi rok prowadzenia firmy
Można powiedzieć, że życie naszego przedsiębiorcy uległo diametralnej poprawie.
Właśnie z rodziną urządza swoje nowe mieszkanie.
Do pracy przyjeżdża nowym samochodem.
Start pojazd przejmuje jego żona.
Zaledwie w ciągu roku, comiesięczne wydatki naszego przedsiębiorcy z 15 tys. wzrastają do blisko 30 tys.
Na całe szczęście, właśnie tyle udaje mu się zarobić pracując cały tydzień od 7:00 do 17:00.
Tuż przed przeprowadzką do nowego mieszkania wyskakują dwa nieplanowane wydatki.
Do wykończenia mieszkania brakuje 20 tys.
Dodatkowo trafia się okazja zakupu miejsca parkingowego za kolejne 20 tys.
Wreszcie było by miejsce, żeby zaparkować samochód.
Problem polega na tym, że nasz przedsiębiorca nie ma żadnych oszczędności.
Wszystko poszło w biznes i mieszkanie, a pozostałe środki rozeszły się na bieżącą konsumpcję.
Sprawę załatwia pożyczka od szwagra.
Nasz przedsiębiorca jest dogadany, że całość odda do końca roku.
Jednak, żeby tak się stało, musi zacząć przyjmować więcej klientów.
Na tygodniu nie ma już miejsca.
Zaczyna więc pracować w soboty.
Po kilku miesiącach czuje, że jest przepracowany i musi odpocząć.
Niestety nie może tego zrobić.
Ma zobowiązania wobec klientów, którzy czekają na swoje samochody, no i oczywiście musi zarabiać pieniądze.
W warsztacie zaczyna popełnia coraz więcej błędów.
Liczba skarg rośnie.
Jego sytuacja finansowa, nie pozwala mu nikogo zatrudnić.
Dom staje się dla naszego przedsiębiorcy w zasadzie tylko miejscem, w którym śpi.
Przekłada się to na nerwową atmosferę, której nie poprawia decyzja, że w tym roku nie pojedziemy na wakacje.
Do tego dochodzi:
- Ciągły stres.
- Złe odżywianie.
- Zero sportu.
Pojawiają się problemy ze zdrowiem.
Oczywiście nasz bohater, nie ma nawet czasu pójść do lekarza.
Myślę, że nie muszę tej historii ciagnąć dalej…
Właśnie tak wpada się w kierat dóbr materialnych.
Schemat kieratu dóbr materialnych
Pracując jako doradca, bardzo często widziałem jak z podobnymi historiami mierzyli się moi klienci.
Schemat zawsze wyglądał podobnie.
Ciężka praca przynosi sukces.
Sukces bardzo szybko zamieniany jest w dobra materialne.
Dobra materialne napędzają wzrost wydatków.
Wzrost wydatków prowadzi do konieczności jeszcze większej pracy i problemów w innych aspektach naszego życia.
Mała uwaga – żebyśmy dobrze się rozumieli.
Ja nie mam nic przeciwko poprawie warunków życia.
Człowiek powinien dążyć do rozwoju.
Samochód i mieszkanie są potrzebne.
Chcę jedynie pokazać gdzie może doprowadzić nas niekontrolowany wzrost wydatków nakierowany wyłącznie na konsumpcje dóbr materialnych.
Możesz mi wierzyć.
Żaden księgowy.
Żaden doradca kredytowy.
Żaden sprzedawca samochodu.
Dosłownie nikt, nie będzie Cię ostrzegała przed konsekwencjami radykalnego zwiększania wydatków.
Jak nie wpaść w problemy finansowe ?
Ok.
Wróćmy do naszej historii i zastanówmy się co powinien zrobić nasz przedsiębiorca ?
Na samym początku powinien zrobić jedną bardzo ważną rzecz.
Rozdzielić pieniądze firmowe od pieniędzy osobistych.
Jego firma (warsztat mechaniczny) co miesiąc powinna wypłacać mu to samo wynagrodzenie (tak jakby był zatrudnionym pracownikiem)
Wszystkie nadwyżki wypracowane w firmie powinny budować kapitał czyli jak to się dzisiaj ładnie mówi finansową poduszkę.
Uważam, że budowa takiej poduszki bezpieczeństwa to powinna być pierwsza inwestycja każdego przedsiębiorcy.
Zgromadzony kapitał pozwala finansować rozwój firmy.
Mamy zapas środków, które możemy przeznaczyć na dowolny cel.
Również na wypłatę swojego wynagrodzenia – jeżeli w danym miesiącu firma ma gorszy moment.
Zasada jest prosta.
Im większy kapitał, tym mniejszy strach.
…a im mniejszy strach, tym więcej odwagi do podejmowania trudnych i ryzykownych decyzji, które przyśpieszają rozwój firmy.
Przykładowo, jeżeli nasz przedsiębiorca miałby zapas kapitału mógłby pomyśleć o zatrudnieniu pierwszego pracownika lub o hurtowym zakupie części po sporym rabacie.
Fokus przedsiębiorcy
Wracając.
Kiedy firma rośnie, nie skupiamy się na dobrach materialnych.
Koncentrujemy się na dwóch rzeczach:
#1. Systematyczny (z miesiąca na miesiąc) rozwój firmy;
#2. Systematyczne dbanie o pozostałe sterfy naszego życia (zdrowie, relacje, hobby, duchowość)
Kiedy poduszka finansowa w firmie urośnie do rozmiarów, które dają nam możliwość spokojnego przetrwania przez minimum 6 do 12 miesięcy, budujemy drugą poduszkę.
To poduszka dotycząca naszych finansów osobistych.
Dopiero kiedy się zabezpieczymy w obu obszarach bierzemy się zakup samochodu czy zmianę mieszkania.
Jednak nawet w takiej sytuacji nie dajemy się ponieść ambicji.
Zachowujemy zdrowy rozsądek i ostrożność.
Na spokojnie bez emocji określamy co jest nam potrzebne (najlepiej w perspektywie 5-10 lat).
Dopiero kiedy wszystko policzymy, zaczynamy przeglądać ogłoszenia.
Pamiętaj bardzo szybko możesz wpaść w kierat dóbr materialnych.
Wyjście z niego, to czasami lata wyrzeczeń.
Szczęśliwy przedsiębiorca
W tym miejscu muszę poruszyć jeszcze jeden temat.
Część osób wierzy, że nabycie nowego samochodu czy zakup innych dóbr materialnych daje szczęście.
W rzeczywistości działa to tylo na krótką metę (najczęściej przez kilka dni)
Po jakimś czasie radość zaczyna przygasać.
Ta wymarzona rzecz wtapia się w nasze otoczenie, a umysł zaczyna szukać innych przedmiotów, które dadzą nam szczęście.
Właśnie dlatego ludzie którzy stali się bogaci, ciągle chcą więcej.
Błędne koło.
Mogę Cię zapewnić, że mimo ogromnego wysiłku i mozołu, nigdy nie uzyskasz trwałego zadowolenia.
Raczej czeka cię niepokój i przygnębienie.
Właśnie dlatego bardzo wielu ludzi sukcesu, nie odczuwa szczęścia.
Nie są oni zadowoleni ze swojego życia.
Mimo, że na zewnątrz, wszystko wygląda wspaniale.
Dlatego zamiast nakręcać się na bycie bogatym przedsiębiorcą, warto nakręcić się na bycie szczęśliwym przedsiębiorcą.
Jak to zrobić ?
Mam dla Ciebie 6 podpowiedzi.
#1. Policz, ile tak naprawdę potrzebujesz pieniędzy.
Załóżmy hipotetyczną sytuację.
Comiesięczne wydatki Twojej rodziny wynoszą 20 tys.
Jeżeli będziesz zarabiał 20 tys. – pewnie nie będziesz szczęśliwy. Wszystko będzie na styk, a w przypadku nieprzewidzianych wydatków będziesz kombinował.
Jeżeli zaczniesz zarabiać 30 tys. – poczujesz pewną ulgę. Pokryjesz wszystkie wydatki, a dodatkowo systematycznie zaczniesz budować poduszkę finansowego bezpieczeństwa.
Jeżeli natomiast zaczniesz zarabiać 50 tys. – nie dość, że szybciej zbudujesz poduszkę finansową, to jeszcze będzie Cię stać na odrobinę luksusu.
…i teraz zobacz.
Zaryzykuję stwierdzenie, że jeżeli zacząłbyś zarabiać 80, 100 czy 150 tys., to Twoje codzienne życie nie uległo by znaczącej zmianie – oczywiście, o ile nie pójdziesz w kierunku radykalnego zwiększania wydatków.
Zatem warto obliczyć ile potrzebujesz.
Mieć kwotę zarobków, w którą celujesz.
#2. Zadbaj o zdrowie.
Kiedy osiągniesz wystarczający poziom finansowy, swój czas i energię lepiej poświęcić nie na zarabianie większej ilości pieniędzy, a na utrzymanie zdrowia i odpowiedniego poziomu energii.
Jeżeli coś Ci będzie dolegało to mimo pełnego konta, raczej nie będziesz szczęśliwy.
…a jeżeli uważasz, że pieniądze mogą załatwić temat zdrowia, to powiedz:
– Czy da się komuś zapłacić, żeby zrobił za Ciebie 20 pompek ?
#3. Zadbaj o relacje.
Rodzina.
Przyjaciele.
Znajomi.
Ludzie, którzy cię inspirują.
Intensywność i jakość relacji z tymi ludźmi znacznie bardziej wpłynie na Twoje poczucie szczęścia niż pełne konto w banku.
…a jeżeli uważasz, że pieniądze mogą załatwić temat relacji, to powiedz:
- Czy da się komuś zapłacić, żeby został Twoim prawdziwym przyjacielem ?
#4. Wyeliminuj przyczyny stresu.
- Toksyczna osoba, z którą masz codzienny kontakt;
- Praca, która jest źródłem olbrzymiej presji;
- Miejsce, w którym mieszkasz;
U każdego będzie to coś innego.
Możesz mieć masę pieniędzy, ale jeśli będzie temu towarzyszył permanentny stres, przykro mi raczej nie będziesz szczęśliwy.
Więcej o tym przeczytasz w artykule Pewność siebie w biznesie
#5. Wyznacz cel.
Załóżmy.
Wygrywasz 100 milionów złotych w Eurojackpot.
Wszystko już kupiłeś.
Co dalej ?
Bez celu, wyzwania, życiowej misji stracisz sens.
Swojego powołania nie kupisz.
Życiowe powołanie trzeba odkryć.
Więcej o tym przeczytasz w artykule Jak pracować z celami ?
#6. Praktykuj wdzięczność.
Na koniec najlepsze 🙂
Zamiast chcieć więcej…
Może lepiej zacząć doceniać to co już masz…
Nie musisz czekać na szczęście kiedy zarobisz, ono jest tu i teraz.
Praktykuj wdzięczność.
LEKCJA BIZNESOWA
Kiedy budujesz firmę zapamiętaj:
- Finanse firmowe rozdzielasz od finansów osobistych;
- Co miesiąc z własnej firmy wypłacasz sobie wynagrodzenie za pracę;
- Dbasz o systematyczny rozwój swojej firmy.
- W takim samym zakresie dbasz o zdrowie i relacje.
- Eliminujesz stres.
- Masz wyznaczone cele i praktykujesz wdzięczność.
To według mnie droga do bycia szczęśliwym przedsiębiorcą.
PORADA BIZNESOWA
Jak to wdrożyć w życie ?
Spisz umowę – sam ze sobą.
Określ w niej:
- Comiesięczne wynagrodzenie za pracę;
- Godziny pracy;
- Ilość dni urlopu do wykorzystania.
Trzymaj się tego.
Dodatkowo.
Wejdź w samodyscyplinę, w której:
- zadbasz o zdrowie,
- wzmocnisz relacje,
- wyeliminujesz stres,
- będziesz realizował swoje cele
- i praktykował wdzięczność.
CYTAT BIZNESOWY
Jak zwykle na koniec mam dla Ciebie cytat.
Tym razem będą to słowa, które powiedział Clint Eastwood (obecnie 94 lata)
„Nie szukaj luksusu w zegarkach i bransoletkach, nie szukaj luksusu w widelcach i żaglach. Nie szukaj luksusu w sklepach, nie szukaj go w prezentach, nie szukaj go na imprezach, nie szukaj go na eventach. Luksus to śmiech i przyjaciele, luksus to bycie kochanym przez ludzi, luksus to szanowanie, luksus to posiadanie rodziców przy życiu, luksus to móc bawić się z wnukami, luksus to to, czego nie można kupić za pieniądze…”



